sobota, 20 lutego 2016

........................

Koniec lutego.
Marzy mi się już wiosna.
Próbuję ją zaczarować tulipanami...

Za chwilę kończę wiek chrystusowy.
I całe szczęście!
Tak jak się fatalnie ten wiek zaczął - tak samo się kończy.
Nawrót grypy. Już trzeba wyleżeć.
I mimo, iż terminy w pracy - co zrobić.
Z drugiej strony może się okazać, że będę zagrożeniem dla koleżanek - w końcu zarażam...

Czekam na słońce.
Na ciepłe morze.
Lipiec to nasz miesiąc wakacji...
Rezerwacja zrobiona, za miesiąc, dwa można zacząć zakupy :)

Za tydzień koncert, na który czekam od kilku miesięcy - będzie i z tego relacja.
Mąż miał ze mną iść.
Miał.
Ale jak zawsze plany zawodowe pokrzyżowały nasze plany.
Dobrze, że mam jeszcze koleżanki, co mogą wesprzeć w smutku...

Uciekam pod kołdrę.
Może chwilę uda się poczytać...
Choć powieki ciążą niemiłosiernie...

wtorek, 16 lutego 2016

Brooklyn.


Ostatnimi czasy rzadko zdarzają się ładne filmy.
Ktoś zapyta, co to znaczy "ładne"?!

Subiektywnie - proste, ale jednak z drugim dnem.
Bez niepotrzebnego nadęcia. Z przesłaniem.

Po porażce "Joy"- "Brooklyn" był tym czego potrzebowałam.
Bo?!
Bo:

1. Jestem zaściankową gęsią?!
Irlandia, lata 50-te.
Główna bohaterka - Ellise, nie ma zbyt wielu perspektyw przed sobą.
Z pomocą siostry dostaje pracę za oceanem.
Ojciec Flood, który pomaga Ellise, organizuje jej nowe życie na Brooklynie.

Przerażenie głównej bohaterki jest dla mnie w pełni zrozumiałe.
Sama nigdy nie umiałabym odnaleźć się w takim miejscu.
Przerażają mnie wielkie miasta, nadmiar ludzi, pośpiech....
Moje zaściankowe Gliwice będą zawsze lepsze od Stanów, wielkich miast, aglomeracji.


2. Pieśniarz.
Ellise pomogła Ojcu Flood'owi podczas świątecznego obiadu dla bezdomnych.
Pomagała im przeżyć ten dzień tak, by nie czuli się samotni, by nie tęsknili za ojczyzną.
I pieśniarz.
Brak słów dla tej sceny.
Jeśli zobaczycie ten film - zapamiętajcie tę scenę.
Jest piękna!

3. Potańcówki w salce parafialnej.
Jak każda młoda dziewczyna, Ellise korzysta z uroków życia.
Potańcówki dla Irlandczyków.
To tam poznaje Tony'ego.
Jak łatwo przypuszczać - miłość, miłość, miłość.
I to silniejsza niż rozłąka, nieczyste zagrywki starej panny czy zaloty interesującej partii.

4. "Roztrzepana panna jest gorsza niż ślamazarny młodzieniec".
To powinna być puenta dla każdej z nas!


Podsumowanie:
Jeśli nie chcesz oglądać cycatych blondyn (tu stroje są oldschoolowe, ale żółta sukienka podbiła moje serce!), mięśniaków biegających z ganami dla zabawy (Tony wie, że na rodzinę trzeba zarobić ciężką pracą) czy pomysłów na własny mopowy biznes - zobacz ten film.
Napawa optymizmem.
Wiarą.
Powiedziałoby się nadzieją i miłością.
Ale nie wszystko od razu....

school

piątek, 12 lutego 2016

Marysia Kowalska, 2906.

W zeszłym roku mogliście o NIEJ przeczytać TU.
W tym też nie odpuszczę.

Jeśli chcesz oddać 1% podatku, ale nie masz pewności czy i jak zostanie spożytkowany - ja Cię zapewnię, że u Marysi spożytkowany będzie w 100%.

Panthera zdobyta!
Teraz czas na rower :)



KRS: 0000270809; Kowalska, 2906

 
 

Jeśli nie macie pomysłu na to komu przekazać swój 1% lub nie jesteście pewni na co tak naprawdę zostanie spożytkowana część Waszego podatku w dużej fundacji, możecie wesprzeć moją konkretną potrzebę.

 

Już drugi rok celem jest dostawka umożliwiająca zamienienie zwykłego wózka inwalidzkiego w rower ręczny. Dzięki takiemu połączeniu osoba niepełnosprawna może się rehabilitować oraz pokonywać dłuższe dystanse.

Całkowity koszt to ok 9 tys. zł, połowę już udało się uzbierać:)

 

z góry dziękuję za ewentualną pomoc

Marysia



 
 

 
 
jak przekazać 1% swojego podatku:
 
W rubryce WNIOSEK O PRZEKAZANIE 1% PODATKU NALEŻNEGO NA RZECZ ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO (OPP)
• Wpisać numer KRS: 0000270809,
• Obliczyć kwotę 1%,
W rubryce INFORMACJE UZUPEŁNIAJĄCE (bardzo ważne!)
• Wpisać nazwisko oraz numer członkowski nadany przez Fundację - Kowalska, 2906 - inaczej 1%
nie dotrze na mój cel.
 
w pakiecie z subkontem podopiecznemu fundacji zakładane jest konto na ewentualne darowizny,
których można dokonać robiąc przelew bankowy lub wpłatę na poczcie:
• nazwa odbiorcy:
Fundacja Avalon - Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym,
Michała Kajki 80/82 lok. 1, 04-620 Warszawa
• numery rachunków odbiorcy:
Rachunek złotowy PLN: 62 1600 1286 0003 0031 8642 6001
Rachunek walutowy EUR: IBAN: PL07 1600 1286 0003 0031 8642 6021
Rachunek walutowy USD: IBAN: PL77 1600 1286 0003 0031 8642 6022
Rachunki prowadzone przez: BNP Paribas Bank Polska SA
W tytule wpłaty należy podać nazwisko i numer członkowski nadany przez Fundację - Kowalska, 2906
 

 

sobota, 6 lutego 2016

Babski comber czyli ugotowani w naszym wydaniu.

Jest nas czwórka:
- młoda matka drugiej córki,
- Matka-Polka cudnej Trójcy
- ta, co ma życie po R&P
- i ja - ostatnio kupa nieszczęścia i maruda wszech czasów.

Każda zajęta nad wymiar.
Każda dążąca do doskonałości.
Każda chcąca i być i mieć :)

Minął rok od pierwszego spotkania.
Czas zatoczył koło i ponownie wykorzystałyśmy nieobecność Pana Małża.

A jak spotkanie to i coś do jedzenia!
Tym razem repertuar był fit!
Fit pizza na spodzie z maki gryczanej.
Fit sałatka - burak, gruszka, szpinak baby, prażony sezam i dresing z miodem.

I deser!
Kinga Paruzel - fit deser z jabłkami.
Pyszny!
I prosty w przyrządzeniu!

Co potrzeba na 6 porcji?
2 średnie jabłka
garść rodzynek
garść żurawiny
2 łyżki miodu
1 łyżka mąki ziemniaczanej
3/4 łyżeczki cynamonu
1/2 szklanki wody

Jabłka umieszczamy w garnuszku, dodajemy wszystkie składniki i mieszając dusimy około 20 minut.
Tak otrzymujemy spod jabłkowy.

Następnie:
1 szklanka płatków owsianych
1 jajko
1/3 szklanki orzechów
1 szklanka mleka
2 łyżki miodu
ekstrakt z jednej laski wanilii
opcjonalnie - pól łyżeczki proszku do pieczenia.

Składniki suche - płatki owsiane, połowę posiekanych orzechów, opcjonalnie proszek do pieczenia mieszamy razem.



W drugiej misce łączymy mleko, miód, jajko i wanilię.




Następnie wlewamy produkty płynne do suchych i czekamy około 5-10 minut.
Naczynia, w których będziemy zapiekać nasze owsiane jabłeczniki, smarujemy masłem (ewentualnie olejem kokosowym).
Na spód każdego wykładamy jabłka.




Następnie wlewamy mieszankę owsiankową, posypujemy pozostałymi orzechami, płatkami migdałowymi i zapiekamy w piekarniku nagrzanym do 180 st. przez pól godziny.



Pyszne!
Kolejna wersja będzie ze śliwkami!