sobota, 28 czerwca 2014

Greckie CANDY!

Wróciliśmy.
Uff... O ile urlop zawsze jest fajny, o tyle ogarnięcie się po nim jest już wyzwaniem.
Jednak zaczynam się już wygrzebywać z nadmiaru prania, sprzątania i wszystkiego powakacyjnego :)
Wygrzebałam również wszystkie rzeczy na prezenty, w tym dla Was, na zapowiadane CANDY.

sobota, 21 czerwca 2014

środa, 18 czerwca 2014

Marudy...

Dziś bez zdjęć. Choć kolejna plaża jaką odkryliśmy jest cudowna. Piasek, piasek, piasek  tak rzadko spotykane w Grecji...
Dziś o marudach.
Cechą charakterystyczną nas, Polaków, jest niestety marudzenie.
Już tydzień temu, na spotkaniu z rezydentką zaczęło się. Bo pokój nie spełnia oczekiwań, bo sąsiedni balkon jest malowany, bo śniadania są jednakowe, bo nie ma owoców...
I najważniejsze - wszędzie jest daleko, że jesteśmy w jakiejś dziurze, że plaża to nie plaża - i tak cały czas.
Zebrały się w sumie cztery pary - dwie w podobnym wieku do naszego i dwie pod sześćdziesiątkę. MARUDY otrzymali przydomek. Na całe szczęście dziś pojechali. I dlatego słońce zaczęło lepiej świecić :)

PS: Marudy wystosowały petycję. Cztery godziny siedzieli i się nakręcali. Później chcieli, żeby każdy podpisał. Co chcieli osiągnąć? Kolejne wakacje z dużą zniżką... Wątpię by się im udało.
Bo tak na prawdę jest fajnie. Jedzenie pyszne (poza tym, co można na śniadanie wymyślać?), dużo, świeżo. Całe nasze wakacje polegają na szczęściu Tosi - jak jest w morzu - mamy spokój. A jak mamy spokój - to każde z nas ma prawdziwe wakacje...
Liczy się tylko spokój :)

Greckie Candy, chętni ?!

środa, 11 czerwca 2014

Zaczynamy....

3:45 obudził nas budzik.
Myślałam, że 40 minut na ubranie, spakowanie wszystkiego do końca i wyjście to wystarczająca ilość... Myślałam. Było akurat.
Drogę do Pyrzowic sprawnie pokonałam naszym BMW i8 :)
Równie sprawna odprawa - jak miło, że pomyśleli o osobnym okienku dla lecących z dziećmi.
Punktualnie o 7 rano wystartowaliśmy. U mnie jak zawsze nie obyło się bez drżenia wargi i łez, których nigdy nie umiem powstrzymać.
W samolocie ruch jak w Rzymie... Aż Małż stwierdził, że ludzie zachowują się jakby pociągiem jechali....
Za godzinę lądujemy....
Grecjo - przybywamy!!


wtorek, 10 czerwca 2014

Nie tylko mężczyźni są jak wino...

Potrzebowałam ostatnio chwili wytchnienia.
Żeby się zrelaksować, wymyśliłam sobie prowrót do starych seriali.
Ponieważ nie jestem w stanie "przejść" przez szóstą serię "Czasu honoru",  wróciłam do pierwowzoru prawniczki w serialach - Magdy M.

czwartek, 5 czerwca 2014

Niechęć.

Nic mi się nie chce.
Mam dość wszystkiego co mnie otacza.
Czuję się wypalona, zarówno zawodowo (cóż za poważna sprawa) jak i kulinarnie, w temacie ogarniania mieszkania, pisania bloga, czytania...
Totalna pustka, totalne znużenie....
Jest na to lekarstwo?