wtorek, 20 stycznia 2015

Nienajlepszy początek miesiąca.

Dawno mnie nie było.
Nowy Rok nie jest dla mnie zbyt łaskawy.
Kolejne dni na L4.
Najgorsze, że nie mam nawet sił do czytania.  Nie mówiąc już o innych czynnościach. A tyle planów na styczeń miałam.

W jednej z okolicznych siłowni organizowane są akcje REDUKCJA.
Przez 10 dni trenerzy osobiści czekają na chętnych by ich zważyć, sprawdzić zawartość tkanki tłuszczowej.
Od tego czasu wyzwanie trwa 3 miesiące. Staramy się zredukować wagę i najważniejsze - ten kto zgubi najwięcej tkanki tłuszczowej - wygrywa.
Dodatkowo - dla każdego, kto się zapisze - promocyjne ceny na treningi osobiste, diety itp.

Przy pierwszej edycji odpuściłam - Małż ciągle wyjeżdżał, czasu brakowało na wszystko.
Druga edycja zaczęła się 15 stycznia.
Do soboty mam czas zapisać się, zważyć i wyznaczyć cele.
Tylko czy dam radę?
Dziś pierwszy dzień, że nie gotuję się żywcem.
Może?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz