czwartek, 1 stycznia 2015

Sylwestrowy przysmak.

2015 jest już od osiemnastu godzin... Ale ten Nowy Rok się ciągnie :)

Niemniej jednak, każdemu życzę, by był to rok przełomowy, znaczący wiele, pomyślny.

Wczorajszy wieczór uważam za bardzo udany - świetni ludzi, świetny klimat i... świetne jedzenie!
Hitem sylwestrowego stołu, jak dla mnie, była zupa rybna (!!) i jak zawsze - muffiny pizzowe mojej przyjaciółki.



Przepis na 24 sztuki:
Składniki:

  • 1 szklanka mleka
  • 2 łyżeczki ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 8 łyżek masła
  • 10 dkg drożdży
  • 2 jajka
  • 1/2 kg mąki
  • 1 duża cebula drobno pokrojona i zeszklona na oleju (albo oleju z zalewy suszonych pomidorów)
  • 15 dkg pieczarek usmażonych i odparowanych z cebulą
  • 20-30 sztuk oliwek przekrojonych na pół
  • 25 dkg sera żółtego
  • 5-8 suszonych pomidorów
  • zioła prowansalskie
  • 1/2 łyżeczki soli
Sposób przyrządzenia:

w rondelku podgrzewamy mleko, dodajemy masło, cukier, wodę. Do ciepłej mieszanki dodajemy drożdże i mieszamy do ich rozpuszczenia.
Do miski wsypujemy mąkę, zioła prowansalskie, wlewamy mleko z drożdżami, dodajemy jajka i odstawiamy do wyrośnięcia, ok. 20 minut.

Do wyrośniętego ciasta dodajemy ostudzone pieczarki z cebulką, oliwki, pomidorki i pokrojony w kostkę ser żółty. 




Wszystko mieszamy i przekładamy do foremek. 
I teraz, nie zróbcie jak ja - najlepiej włożyć ciasto do formy w silikonowych papilotach. Do papierowych zbytnio ciasto się przykleja i ciężko jest je z nich wyciągać.


Wstawiamy do piekarnika na 25 minut i gdy muffiny będą złotego koloru, pozostawiamy je w wyłączonym piekarniku na 5-7 minut.
SMACZNEGO!

3 komentarze:

  1. - 1 cebula w półksiężycach i na rozgrzaną oliwę w patelni dużej (podobno na oliwie się nie smaży...podobno);
    - sekunda później papryka w proszku - im więcej tym lepiej, torebeczka w sam raz...
    - jak się zacznie delikatnie przypalać - trzy pokrojone w paski papryki - różnokolorowe - ładniej wygląda, żółtej nie miałem;
    - 5 minut na dużym ogniu pod przykryciem, przekładamy do garnka i zalewamy wodą - na oko, żeby porządnie przykryło;
    - dodajemy ziele angielskie, listek laurowy, pieprz ziarnisty - w sumie dowolne przyprawy, niech się gotuje 10 minut;
    - 40-50dkg fileta z dorsza (ryba w sumie dowolna) szarpiemy, kroimy, targamy, drzemy i wrzucamy do powyższego garnka - niech się z rybą gotuje kolejne 5 minut
    - na koniec lane kluski - można zrobić albo kupić, kupionych wielka garść - i kolejne 15 minut.

    Pieprz, sól. Koniec.

    Można przy smażeniu papryki dodać ostrego chili lub papryki ostrej. Nie dodałem, bo dzieci były brane pod uwagę jako potencjalne pożeracze powyższego.
    Można też kostkę rosołową albo die - bulionetki warzywne. Można, nie trzeba.

    Fajny był wieczór,
    pozdrawiam,
    PrzeM

    OdpowiedzUsuń
  2. Przemek - bardzo dziękuję!
    Zupa fantastyczna, najlepsza ryna jaką do tej pory jadłam!
    Dziekujemy za przesympatyczne przywitanie Nowego Roku!
    Do kolejnego, miłego!

    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna przekąska! KOniecznie muszę kupić blachę do babeczek i działać :D

    OdpowiedzUsuń