niedziela, 1 lutego 2015

Wspomnienia w kolorze sepii i zagadka....

Dawno, dawno temu skusiła mnie okładka książki Anny J. Szepielak Dworek pod lipami. Akurat byłam po trylogii Domu nad rozlewiskiem, a rynek książek zasypywany był lekturami o pensjonatach.
Książka nie zachwyciła mnie.
Nie zrażona, drugi raz sięgnęłam po twórczość Szepielak - Wspomnienia w kolorze sepii.
I znów bez zachwytu. Choć było trochę lepiej.

Książka pisana jest dwutorowo - czyli tak jak lubię.
W czasach współczesnych poznajemy Joannę i jej najbliższą rodzinę, przyjaciół, problemy z którymi się boryka.
W czasach przeszłych - początek dwudziestego wieku - książka zaczyna się od przedstawienia postaci Katarzyny - służącej w dworze u Pana.

Najfajniejsze w tej powieści jest powiązanie wątku historycznego, gdzie od dzieci Katarzyny, docieramy do jej wnuków, a w tle przedstawiona jest pokrótce historia Polski. To co połączy przeszłość z teraźniejszością to wnuczka Katarzyny, Danusia.

Joanna chcąc wręczyć oryginalny prezent siostrzeńcowi z okazji chrztu - zamawia u przyjaciółki drzewo genealogiczne. Tym samym trafia na zdjęcie babci Danusi i wciąga ją poszukiwanie informacji o przodkach.


I na tym koniec tego co mi się podobało.
Historia Joanny jest ckliwa, przewidywalna, jak w książce dla nastolatek.
Jest jeszcze jedna powieść Pani Szepielak - Młyn nad Czarnym Potokiem, jednak nie jestem pewna, czy kolejny raz dam się skusić.


A teraz zagadka - kto zgadnie co to za warzywo/ owoc?




Wypatrujcie - na dniach przepis na coś fantastycznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz