Krowa czy krokodyl?

Kilka tygodni temu podjęłam ważną decyzję.
Ważną i bardzo stresującą.

Po ośmiu latach pracy w jednym miejscu - zmieniam pracodawcę.
Nie ważne są przyczyny.
Nie ważne są okoliczności.
Ważny jest sam fakt.
Stres miesza się z radością do czegoś nowego.

Nie muszę się przebranżawiać.
Będę robiła dalej to co robię teraz.
Ale już nie dla +300 pracowników.
Mniej, znaczy spokojniej.
Mniej, znaczy więcej czasu na czytanie, doszkalanie, nowe projekty.

Akurat w tym czasie dostałam od pracuj.pl informację "Jakim typem pracownika jesteś?"
Okazuje się, że... jestem mieszanką KROWY i KROKODYLA.
Poza tymi zwierzakami jest jeszcze KOT i ŚWIERSZCZ.

Świerszcze
skaczą z pracy do pracy, zdobywając coraz to nowe doświadczenia. Często nie wiedzą, czego szukają i jakie są ich cele zawodowe. Zmiana pracy najczęściej wynika z nudy, rozczarowania Firmą lub obowiązkami. Oczekują, że to Firma dopasuje się do nich.
 
Krowy
dużo muczą, narzekają, ale stoją w miejscu i pozwalają się doić. To te osoby, które choć przebąkują o zmianie pracy, latami tkwią w jednym miejscu i nie podejmują żadnych decyzji o zmianie.
 
Krokodyle
to cierpliwe osobniki. Zamiast aktywnie się angażować, czekają, aż okazja sama do nich przypłynie. Metoda dobra i dająca niezłe możliwości, ale tylko w sytuacji, kiedy jezioro pełne jest dobrych ofert, a krokodyl uzbrojony jest po zęby.
 
Koty
pozornie cierpliwe i łagodne, myślą strategicznie i wykorzystują każdą okazję do polowania. Nie łaszą się na byle zabawki, ale tłustej myszce nie pozwolą przejść koło nosa.
 
 
Reasumując, o zmianie pracy należy pomyśleć gdy obecna przestaje być dla nas
satysfakcjonująca i nie spełnia naszych oczekiwań.
Dobrze jest mieć jasną wizję tego, co nam w obecnej pracy przeszkadza. I to, co chcemy osiągnąć.
 
 

Komentarze

Popularne posty