sobota, 3 grudnia 2016

GRONO AMBASADORÓW.



Jest taki portal - everydayme.
Znacie?
Dawno, dawno temu zalogowałam się na jego stronach, chcąc zostać testerką.
Wielkie zaskoczenie - dostałam się od razu to testowania past blend-a-med.
Paczka zawierała pełnowartościowy produkt dla mnie i 30 mini past dla moich przyjaciół, znajomych. Oprócz tego - ankiety: czy produkt fajny, czy spełnił oczekiwania itp.
Fajna akcja, choć informowanie na bieżąco co kto przetestował i czy zadowolony - troszkę męczące.

Dawno mnie nie było na tej stronie.
Któregoś dnia, raczej z nudów buszowania w sieci - weszłam, sprawdziłam, akurat zaczynał się kolejny projekt blend-a-med - tym razem whitening. Poklikałam i ?
Dostałam maila z potwierdzeniem przystąpienia do testów.
Tym razem dwa produkty pełnowartościowe dla mnie i bony zniżkowe do zakupu dla moich testerów.
Efekty? Nie oszukujmy się, po kilku dniach użytkowania nie oczekuje efektu wow...
Ale.
Pasta ma fajną konsystencję. Bardzo lubię gdy pasty są "ziarniste". Wtedy czuję, że coś tam ścieram z zębów.
Smak - pasta - tradycyjny. Accelerator, który należy użyć po paście - już bardziej medyczny. Ale do wytrzymania.
Przystępuję więc do testów, a o efekcie - przekonamy się "na dniach".



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz