poniedziałek, 9 stycznia 2017

1/52

Pierwszy tydzień Noweg Roku za nami.
Niestety, nie jest on dla nas zbyt łaskawy.
Problemy mnożą się jak przez pączkowanie.

Mam jednak nadzieję, że z częściowych kłopotów już wychodzimy na prostą.
Choć bywają dni, gdy ich ciężar mnie przygniata i wtedy jak Agnieszka Chylińska jestem królową łez...


Ale, ale... Nie mażemy się!
Na smutki najlepszy jest NOSPR.
Uwielbiam to miejsce miłością wielką i krystaliczną.
Niestety - bez wzajemności.
Dostać bilet na coś fajnego graniczy z cudem.
Jednak tym razem mi się udało - Koncert Noworoczny był mój.
Odstresowałam się. Wypoczęłam.
Tak! Mogę walczyć dalej!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz