piątek, 19 grudnia 2014

Sklepik z niespodzianką.

Pożyczyłam od koleżanki stosik książek, tak jak bym sama na swojej półce nie miała co czytać.
Wśród książek, które tam się znajdują, jedna już  poszła w zapomnienie (o, ta właśnie ),a kolejne dobieram wedle uznania.
I właśnie tak, przez przypadek i miłość do polskich autorów, trafiłam na
"Sklepik z niespodzianką. Lidka".
Książka zaczęła się bardzo interesująco... Tak bardzo, że pożyczyłam dwa pierwsze tomy i ... zaczytałam się.

Dziś "Sklepik z niespodzianką. Bogusia".





 



Główną bohaterkę poznajemy tuż po jej powrocie z  Holandii. Wracając do domu, trafia do Podognej, małej miejscowości, w której z miejsca wie, że stworzy właśnei tu swój mały świat.
Szczera, prawdziwa, życzliwa szybko potrafi zjednać sobie mieszkańców miasteczka.
Tym sposobem poznajemy Adelę (bohaterkę drugiej części), Lidkę (to właśnie początek jej historii tak mi przypadł do gustu), Stasię i Konstancję.
Kobieca przyjaźń, zawirowania z mężczyznami (są zawsze tam, gdzie piękne kobiety!), historia dworku Potockich (ten wątek jak dla mnie, miłośniczki historii w tle był by najbardziej interesujący) sprawiają, że książkę czytam szybko i z wielką przyjemnością.

Drugi tom zaczynam z wielką radością już w przerwie świątecznej. Jutro ostatnie szlify porządkowe, strojenie domu (będą foty) i można zaczynać Święta.


PS: za 2 tygodnie mija rok mojego życia w blogosferze.... kiedy to minęło?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz