wtorek, 4 listopada 2014

toffi - hand made

Uwielbiam rzeczy zrobione samodzielnie, tzn. zrobione przez kogoś, ale własnoręcznie.
Ja zdolności manualnych nie mam, dlatego doceniam u innych taki talent.

Jakiś czas temu, przeglądając świat blogów, natknęłam się na Różę (House- Manager) .
To od niej odgapiłam rewelacyjne, odrywane ciasto drożdżowe, które robię w różnych wariacjach.

Ale Róża jest zdolna nie tylko kulinarnie. Głównie manualnie.
Zobaczcie sami TU.

Dresy mnie urzekły, pewnie na święta Tosi sprezentuję, a teraz zamówiłam coś takiego:

 
Rewelacyjna czapka - dwustronna, i komin.
To co spodobało mi się najbardziej - komin nie jest za szeroki. Czyli nie trzeba zawijać go kilka razy wokół szyi. Idealnie dopasowany, nie ciasny.
A czapka - mięciutka, przyjemna.

Tośka szczęśliwa....








4 komentarze:

  1. ;-)
    polecam się! niech wam służy!
    a ciasto jest super, prawda? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny zestaw :) Tosia gotowa na jesienne spacery :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny. A biorąc pod uwagę nasze zmagania z AZS i totalnym "wysypem" szyjno - twarzowym miękkość ma znaczenie! :)

      Usuń