czwartek, 20 listopada 2014

Z miłości do...



... herbaty.
Lubisz? Pijasz?
Jaki rodzaj lubisz najbardziej?

Herbata zawsze należała do moich ulubionych trunków.
Niestety, najbardziej smakuje mi ta najmniej zdrowa - czarna.
Najlepiej mocna, z "tytką" trzymaną do samego końca. I wypita jeszcze ciepła, ale już nie gorąca!



1. czarna zwykła i earl grey

Znam fanów herbat grubo liściastych, którzy brzydzą się ekspresowymi.
Wiem, "tytki" zawartością nie grzeszą, dlatego wybieram te, które według mnie są najlepsze - Dilmah, Lipton, Loyd.
Earl Grey smakuje mi nawet z mlekiem!
Ostatnio w Lidlu pojawiła się RUSSIAN EARL GRAY - czym może się różnić, od tej, którą znam?





2. czarna smakowa

To zdecydowanie mój faworyt!
Uwielbiam wszystkie smaki jakie proponuje Dilmah, od waniliowej, po lychee, borówkę, karmel.
Mają głęboki smak, cudownie wyczuwalny. Ostatnio mojimi faworytami są: wiśnia z migdałem oraz borówka z wanilią!






3. zielona

Każdy wie jakie ma walory. Cóż... jeżeli mam pić zieloną herbatę to tylko smakową.
W tej kategorii uwielbiam przede wszystkim z Lipton - mandarynkową oraz z Bio-Active malinową.







4. czerwona

Niestety. Parzone siano nie może przejść przez moje kubki smakowe. Kategoryczne nie.








Rynek oferuje nam również wiele innych herbat i produktów herbatopodobnych, od niemieckich - będących suszem owocowym, poprzez białe, tradycyjne owocowe i te najgorsze z możliwych - granulowane smakowe (czyli 100% cukru).

I to co sprawia, że kubek herbaty staje się chwilą przyjemności - imbryczki, kubki, zaparzacze, puszki...







3 komentarze: