wtorek, 4 lutego 2014

Matka, (nie)koniecznie Polka...

Inspiracją dzisiejszego posta były słowa znalezione w sieci:
Idealna kobieta powinna być:
- od 8 do 16 KOBIETĄ SUKCESU

- od 16 do 22 MATKĄ POLKĄ
-po 22 WYUZDANĄ SU*Ą

Tym razem skupię się na drugiej opcji - MATKA POLKA...

Jesteś? Będziesz?
Ja nie jestem. I to nie dlatego, że nie kocham swego dziecka. To dlatego, że nie chcę zatracić siebie w gąszczu obowiązków.

Moje koleżanki przedstawiają różne typy rodzicielek:

1. MATKA KWOKA
idealny przykład opiekunki, która może i odnajduje trochę czasu dla siebie - skoczę na zakupy do Biedronki, zrelaksuję się - ale nie odstąpi dziecka, nie da mu swobody. Maleństwo pójdzie ze mną do Biedronki, będzie przyjemniej... Nie ważne, że w domu mam już dwóję - zaopiekuję się wieczorem jeszcze dwójką sąsiadów. Ilość nie ma znaczenia. W stadzie cieplej...

2. niedaleko matki kwoki stoi MATKA POLKA. Ojjj tu już gorsza sprawa. Matka Polka nie lubi pracować zawodowo. Nie lubi być poza domem. Nie lubi być gdzieś sama. Chyba nie lubi  wszystkiego co nie jest związane z dziećmi. 
Trochę przerażające.


3. MATKA PĘDZIWIATR - troszku siebie odnajduję - to przykład matki zdolnej do wszystkiego. To opanowanie roli matki, żony i kobiety pracującej. Kontrola wszystkiego, samowystarczalność i dobra organizacja - wszystko to dąży do... przesady! 

4. MATKA ZWYKŁA - za taką się uważam. Owszem - czas w domu spędzony jest wyjątkowy. Wyjątkowy na sprzątanie, gotowanie, prasowanie, ogarnianie. Praca zawodowa - super odskocznia. Dwa różne światy odgrodzone jazdą autobusem.
Najważniejsze, aby balansować pomiędzy tymi dwoma światami znajdując jeszcze czas na serial, książkę, ćwiczenia z Chodakowską, wyjście na "szoping", kino itp, itd...

Więc drogie Koleżanki, przyszłe Matki. Nim utoniecie w bałaganie i rozgardiaszu zwanym macierzyństwem - pamiętajcie o sobie!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz