piątek, 14 lutego 2014

Wakacyjne dylematy.

O jakich wakacjach marzysz?
Plaża z białym piaskiem, palmy i lazurowa woda?
Czyli Mauritius, Malediwy czy Dominikana?
Może nie będę wrzucała zbyt wiele zdjęć - po co się dołować.


A teraz zejdźmy na ziemię.
Dylematy wakacyjne pojawiają się zawsze, gdy albo nie dysponujemy wystarczającą gotówką, albo gdy mamy młodzież w domu i ze względu na nią właśnie nie możemy pozwolić sobie na wszystko to, na co mamy ochotę.
Wróćmy do czasów studenckich (kiedy to było?!?!) - czasów, gdzie nie liczyło się za bardzo gdzie, ale z kim. Teraz liczy się bardziej gdzie niż z kim - bo z kim to z góry przesądzone :)


W zamierzchłych czasach odpowiednie było każde miejsce - byle by tylko łazienka była znośna (pańcia jestem?!).
Nie miała znaczenia liczba gwiazdek w hotelu, pogoda podczas wędrówek czy poparzenia skóry. Liczyło się to, że jest ciepło, świeci słońce, drinki się leją.

Wszystko się zmienia - i to o 180 stopni - kiedy mamy dziecko.
Wtedy ma znaczenia nie tylko łazienka, ale i ilość gwiazdek, otoczenie, odległość od plaży, długość transferu z lotniska itd.

Więc gdzie w tym roku na wakacje? Tam gdzie ostatnie dwa razy :)
A gdzie były dwa ostatnie razy? - o tym w kolejnych postach...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz