piątek, 28 października 2016

# day 10 & # day 11 & # day 12 wyzwanie - mniejsze ubranie

Siedzenie w domu niszczy każdy plan.
Mimo, że słodycze nadal mam w odstawce, z dietą jako taką jest różnie.
Wczoraj na obiad - placki ziemniaczane... Dietetyczne jak się patrzy (bo koperek dodałam ;))!

Jednak najbardziej dumna jestem z planku:
# day 10:
rano 70 sekund
wieczorem - 80 (!!!) sekund
Ciekawi mnie tylko - czy da to jakiś efekt?
Jest tu ktoś, kto deskę praktykuje? Po jakim czasie jakieś efekty?
A ponieważ nie może być za dobrze, # day 11 - przerwa, # day 12 - tylko 60 sekund.
Przerwy i w tym wyzwaniu nie wychodzą mi na dobre.

Cóż, teraz drugi weekend.
O ile wiem, że z pokusami na słodkie sobie poradzę, o tyle z jedzeniem może być różnie.
I mam ochotę na szklankę Coli!
No, może pół!

Houk!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz