Ilość? Jakość? Cena?

Wiosna już jest. Za chwilę lato - takie mądre stwierdzenia mnie naszły.
Był post o butach dla matki, będzie i dla Młodzieży.
Gdy tylko zrobi się ciepło zaczynam świrować na punkcie butów dla Tośki.
Nie ukrywam, że jestem fanką ilości. Uważam, że dziewczynka powinna mieć wieeele butów - niech się od małego uczy :)
Wiele, nie zawsze oznacza super jakość każdej pary.
Kiedy Mała stawiała swoje pierwsze kroki - pilnowałam, żeby były to buty z dobrze wyprofilowaną wkładką, ze skóry - Geox, Ecco, Clarks.
Teraz staram się, żeby choć jedna para na sezon była z wyżej wymienionych. Tylko czy to ma sens, jeśli poza tą jedną parą ma jeszcze z dziesięć innych, nie koniecznie tak dobrych jakościowo?




Oraz te ze zwykłych sieciówek (pewnie już mniej wyprofilowane) - H&M



A Wy - Drogie Mamy - jakie buty kupujecie dla swoich Pociech?


Komentarze

Popularne posty